ODPOWIEDZI PYTANIE - ODPOWIEDŹ

Czy złość piękności szkodzi?

Podobno już nasze babcie, a może i prababcie wiedziały, że złość piękności szkodzi, chociaż ja od mojej nigdy tego nie usłyszałam. Częściej mogłabym się doszukać takich komentarzy w męskiej uszczypliwości, zwanej kto się czubi, ten się lubi. Jednak wszystkie te przysłowia, powiedzonka to takie życiowe proste prawdy, znane od zarania dziejów i przekazywane z pokolenia na pokolenia, jako przestroga. Niby takie banalne, a tak trudno zastosować je w życiu. Bo choć znamy je od urodzenia, to tak 20stka, czy 30stka na karku, jak dziecko – dopóki się nie sparzysz, to robisz po swojemu, czyż nie?
Naukowcy biją dziś na alarm. Złość, która nie jest już niewinnym droczeniem się, a czymś wynikającym ze stresu, sieje spustoszenie w naszym ciele. Włosy wypadają, paznokcie się łamią, cera traci blask, no i te nieszczęsne zmarszczki, a to tylko te zmiany, które widzimy gołym okiem. Dochodzą do tego problemy hormonalne, przemęczenie, brak energii, a nawet depresje. Złość to też zapalnik dla wielu niebezpiecznych chorób wewnętrznych. Zresztą co ja Ci będę pisała, media trąbią o tym na okrągło i zapewne sama widzisz, co dzieje się z Tobą, gdy w Twoim życiu jest tego dziada za dużo.
+
Choć nie powiem, złość ma też dobre oblicza. Ojj…bo jak się zbierze, to nie ma mocnych i bywa najlepszym kopem motywacyjnym. Olga Kozierowska, jedna z moich mentorek, powtarza zawsze, że gdy już się wypłaczesz po kryzysie, to się powinnaś wtedy porządnie wkurzyć, wyciągnąć wnioski i zacząć działać na tej energii. Coś w tym jest. bo: „jak to? Ja nie dam rady? No to patrz!” – znasz to?

Nie byłabym sobą, gdybym na tropie ostatnich wydarzeń w Polsce, nie próbowała poszukiwać odpowiedzi na to pytanie głębiej. Bycie pięknym przecież, to nie tylko aparycja zewnętrzna, to też, to kim jesteśmy i co dajemy innym. Małe dziecko wie, że brzydka Pani to tak, która się źle zachowała, a nie ta, która nieładnie wygląda. Moja przyjaciółka dzwoni czasem do mnie i mówi „brzydko postąpiłam w stosunku do niego, jak myślisz, jak mogę to naprawić?”. A gdyby tak o złości pomyśleć w taki sposób: Dziś jesteś zła na szefa, na zarządcę budynku, na księdza, polityków i Panią w sklepie. Dzielisz się emocjami z mężem, przyjaciółką, czy klientem na spotkaniu (to taki naturalny temat – ponarzekajmy sobie na życie). A może nawet opisujesz swoje problemy na forum, w grupie doradczej, czy social mediach. Ktoś to podchwytuje, przejmuje Twoje emocje albo potęguje własne i niesie dalej w świat. Efekt kuli śnieżnej murowany. Tak rodzi się to, co dziś nazywamy nienawiścią.

Czy pomyślałaś sobie kiedyś o sobie, jako o złej osobie? Bo ja nie…Nie znam kogoś, kto, by powiedział: jestem złym człowiekiem. Ewentualnie powiedziałabym, że źle się zachowałam. Mój chłopak zawsze mówi, że nie ma złych ludzi. Owszem ma racje, nie ma, ale są ludzie, którzy po prostu źle postępują. Dlatego, gdyby tak, udało się nam, nie oceniać innych, dać możliwość podejmowania własnych decyzji i popełniania błędów. Same przecież też nie chciałybyśmy być ocenione, szczególnie ze względu na to, w co dziś wierzymy.

Zawsze będą tacy, którzy będą postępowali inaczej, niż nam wydaje się, że powinni. Prawda? Z innymi poglądami na relacje, życie, religię, czy rząd. Trzeba to uszanować, bo przecież wszyscy jesteśmy inni. Lepiej kliknąć unfollow, odejść, zrezygnować, uśmiechnąć się, a w duchu pomyśleć o tym, co dla nas jest najważniejsze. Po co tracić czasu na wykrzykiwanie głośno swoich poglądów, zmienianie kogoś na siłę, czy przekonywanie, że to ja mam racje. Czy nie lepiej wrócić do domu, otoczyć się bliskimi ludźmi, cieszyć się tym, co mamy i zrobić to, co uczni życie szczęśliwym?

Od złości do nienawiści, jest niedaleko. Zaczyna się od narzekania, potem niezauważenie zaczynasz się zmieniać. Skupisz się na czymś innym, gubisz po drodze obiektywne spojrzenie, a przy tym swoje wartości moralne. I tak za nim się obejrzysz, jesteś już innym człowiekiem, brzydkim człowiekiem.

Ja dziś zabawię się w sędzinę. Mimo pozytywnej strony, którą udało mi się znaleźć, to nie ulega wątpliwości ZŁOŚĆ to wróg publiczny nr 1 XXI wieku. Wyrok – oczywiście winna!. Przynajmniej według mnie i w moim życiu, ta Pani idzie za kratki.

Czy złość piękności szkodzi? Hmmmmmm

Ściskam,
Charlotte

 

1 Comment
Previous Post
17 stycznia 2019
Next Post
17 stycznia 2019

1 komentarz

  • Monika

    Cieszę się, że tutaj trafiłam. Świetne przemyślenia, które pomogą mi w moim jeszcze młodym życiu spoglądać na pewne rzeczy z innej, tej lepszej perspektywy 😊 Serdecznie pozdrawiam 😊

Zostaw komentarz

Related Posts